Zazwyczaj poważne zmiany polityczne potrzebują pokoleń, żeby naprawdę odmienić życie ludzi. Zjednoczenie Włoch w XIX wieku jest jednym z tych przypadków, kiedy w ciągu kilkudziesięciu lat przeorganizowało się niemal wszystko: państwo, gospodarka, armia, a nawet codzienne przyzwyczajenia. Nie obyło się bez kosztów – społecznych, ekonomicznych i kulturowych. Warto przyjrzeć się, co konkretnie zmieniło się po 1861 roku, zamiast powtarzać szkolny schemat: Garibaldi, Cavour, Wiktor Emanuel II i koniec historii.
Nowe państwo: od mozaiki księstw do Królestwa Włoch
Przed zjednoczeniem Półwysep Apeniński był podzielony między kilka państw: Królestwo Sardynii, Królestwo Obojga Sycylii, Państwo Kościelne, księstwa środkowych Włoch, a na północy wpływy miała Austria. Po 1861 roku większość tych organizmów politycznych zniknęła z mapy, a powstało Królestwo Włoch z królem Wiktorem Emanuelem II na czele.
Zmiana nie była tylko kosmetyczna. Stworzono scentralizowane państwo na wzór Piemontu (Królestwa Sardynii), czyli najbardziej nowoczesnego z dotychczasowych włoskich państw. Nowa administracja, jeden parlament, jednolite prawo – wszystko to narzucono regionom, które dotychczas miały własne tradycje i przepisy. Nie wszędzie przyjęto to z entuzjazmem, co będzie jeszcze ważne przy kwestii napięć społecznych.
Centralizacja prawa i administracji
Po zjednoczeniu rozpoczął się proces ujednolicania struktur państwowych. W praktyce oznaczało to, że model piemoncki „rozlano” na resztę kraju. Zastosowano wspólny system prowincji, prefektów i jednolity kodeks.
Jedno prawo dla wszystkich – na papierze
Wprowadzenie jednolitego prawa przyniosło kilka konkretnych efektów. Po pierwsze, uprościło handel i migrację wewnętrzną – kupiec z Florencji i przedsiębiorca z Turynu funkcjonowali w jednym systemie. Po drugie, możliwe stało się tworzenie ogólnokrajowych inwestycji i projektów gospodarczych, bo decyzje podejmowano w jednym centrum – w Rzymie (od 1871 roku).
Jednocześnie centralizacja miała swoją cenę. Regiony południowe, przyzwyczajone do innych form rządzenia, odbierały nowe przepisy jako obce, narzucone z zewnątrz. Spór o to, czy państwo powinno być bardziej scentralizowane, czy federalne, pojawiał się regularnie i właściwie do dziś nie zniknął z włoskiej dyskusji politycznej.
W administracji postawiono na warstwę urzędniczą wykształconą głównie na północy. To pogłębiło przekonanie, że „państwo” jest czymś zewnętrznym wobec lokalnych społeczności, zwłaszcza na południu. Ten rozdźwięk między centrum a peryferiami stał się jednym z trwałych skutków zjednoczenia.
Najważniejszym skutkiem politycznym zjednoczenia było stworzenie jednego, scentralizowanego państwa, które od początku borykało się z problemem słabej identyfikacji części społeczeństwa z nową władzą.
Gospodarka: przyspieszenie na północy, stagnacja na południu
Zjednoczenie stworzyło ogromny, jednolity rynek wewnętrzny z kilkunastoma milionami mieszkańców. Zniesiono liczne cła wewnętrzne, uproszczono zasady handlu, zaczęto rozbudowywać infrastrukturę – przede wszystkim kolej. To wszystko sprzyjało rozwojowi przemysłu, ale nierównomiernie.
Rozwarstwienie gospodarcze – początek „kwestii południowej”
Najbardziej skorzystały regiony północne: Lombardia, Piemont, Liguria. Już wcześniej były bardziej uprzemysłowione, a po zjednoczeniu to tam lokowano większość inwestycji. Tworzyły się zalążki nowoczesnego przemysłu – metalurgia, tekstylia, przemysł chemiczny.
Południe, czyli tzw. Mezzogiorno, funkcjonowało w innym rytmie. Gospodarka opierała się na rolnictwie, często mało efektywnym, z dużymi latyfundiami. Reforma rolna była ograniczona, a zjednoczone państwo bardziej interesowało się ściąganiem podatków niż wyrównywaniem szans rozwojowych.
W rezultacie powstała „kwestia południowa” – trwała różnica w poziomie rozwoju między północą a południem. To efekt zjednoczenia, który nie zniknął przez kolejne stulecia i do dziś wpływa na włoską scenę polityczną i społeczną.
- Północ – industrializacja, napływ kapitału, rozwój miast
- Południe – rolnictwo, słabsza infrastruktura, wyższe bezrobocie
- Skutek wspólny – masowa emigracja Włochów (do Ameryk i Europy)
Społeczeństwo: nie wszyscy chcieli jedności
W podręcznikach zjednoczenie bywa przedstawiane jako spełnienie „narodowych marzeń”. W praktyce duża część ludności wiejskiej nie rozumiała, co się stało i dlaczego nagle trzeba płacić nowe podatki albo iść do armii nowego państwa. Twórcami zjednoczenia była głównie elita – liberalna szlachta i burżuazja.
W latach 60. i 70. XIX wieku w wielu regionach, szczególnie na południu, dochodziło do bunty chłopskie oraz zbrojne wystąpienia określane jako „brigantaggio” (ruch bandycki, ale z silnym podłożem społecznym i politycznym). Nowe państwo odpowiadało twardą ręką: stanem wyjątkowym, wojskiem, represjami.
Zjednoczone Włochy musiały najpierw „podbić” własne terytorium – w praktyce toczyły małą wojnę domową z częścią własnych obywateli, zwłaszcza na południu kraju.
Kościół a nowe państwo: długi konflikt
Jednym z najbardziej widocznych skutków zjednoczenia był konflikt między świeckim państwem a papieżem. W 1870 roku wojska włoskie zajęły Rzym, a Państwo Kościelne przestało istnieć jako niezależny organizm polityczny. Papież Pius IX ogłosił się „więźniem Watykanu”.
Nowy rząd wprowadził ustawy gwarancyjne, które miały regulować status papieża i stosunki państwo–Kościół, ale Stolica Apostolska ich nie uznała. Przez dziesięciolecia papieże odradzali katolikom udział w życiu politycznym Królestwa Włoch, co dodatkowo osłabiało legitymację nowego państwa w oczach części społeczeństwa.
Dopiero Pakty laterańskie z 1929 roku kończą ten konflikt, tworząc Watykan jako niezależne państwo i regulując stosunki z faszystowskimi już wtedy Włochami. W długiej perspektywie zjednoczenie doprowadziło więc do wyraźnego rozdzielenia sfery władzy świeckiej i kościelnej na Półwyspie Apenińskim.
Język i kultura: „Włochy stworzone, Włosi do zrobienia”
Często powtarza się zdanie Massima D’Azeglio: „Stworzyliśmy Włochy, teraz trzeba stworzyć Włochów”. W połowie XIX wieku jedynie niewielki procent mieszkańców mówił po włosku w dzisiejszym rozumieniu – dominowały dialekty regionalne.
Od dialektów do wspólnego języka
Zjednoczenie zainicjowało powolny proces upowszechniania języka włoskiego opartego głównie na toskańszczyźnie (Florencja). Szkoła, administracja, armia i prasa zaczęły pełnić rolę „maszyny unifikującej” język. Używanie dialektu w oficjalnych sytuacjach stopniowo traciło na znaczeniu.
Rozwój jednolitego języka narodowego wzmocnił kulturę ogólnowłoską: literaturę, prasę, debatę polityczną. Jednocześnie wielu mieszkańców nadal funkcjonowało na dwóch poziomach – dialektu w domu i włoskiego w przestrzeni publicznej. W niektórych regionach taki dwujęzyczny model trwa do dziś.
Zjednoczenie sprzyjało też powstawaniu ogólnokrajowych symboli i mitów: bohaterów narodowych (Garibaldi, Mazzini, Cavour), nowego kalendarza świąt państwowych czy wspólnej narracji historycznej, która miała spajać różnorodne regiony.
- Upowszechnienie języka włoskiego w szkołach
- Rozwój ogólnokrajowej prasy
- Tworzenie kanonu „włoskich” pisarzy i bohaterów
- Stopniowe osłabienie roli lokalnych dialektów w życiu publicznym
Militarne i międzynarodowe konsekwencje
Zjednoczenie Włoch zmieniło równowagę sił w Europie. Na mapie pojawiło się nowe, stosunkowo duże państwo, które zaczęło domagać się swojego miejsca w polityce międzynarodowej. Stworzono jednolitą armię włoską, korzystając częściowo z doświadczeń armii piemonckiej.
Nowe państwo przystąpiło do wyścigu kolonialnego (Erytrea, Somalia, Libia), brało udział w wojnach światowych, próbowało odgrywać rolę mocarstwa regionalnego na Morzu Śródziemnym. Bez zjednoczenia taki kierunek rozwoju byłby praktycznie niemożliwy – rozproszone księstwa nie miałyby wystarczających zasobów ani znaczenia.
Zjednoczenie Włoch nie tylko zmieniło kraj od środka, ale też przesunęło akcenty w całym europejskim systemie politycznym XIX i XX wieku.
Bilans: między mitem a rzeczywistością
Skutki zjednoczenia Włoch były dalekosiężne i niejednoznaczne. Z jednej strony powstało nowoczesne państwo narodowe z jednolitym systemem prawnym, walutą, armią i rosnącą pozycją międzynarodową. Z drugiej – proces ten pogłębił podziały regionalne, szczególnie między północą a południem, wywołał napięcia z Kościołem i zostawił spore grupy społeczne na marginesie.
Warto patrzeć na zjednoczenie nie jako na jednorazowy akt, ale jako na ciąg zdarzeń, których skutki rozgrywały się przez dziesięciolecia. Wiele dzisiejszych włoskich problemów – od „kwestii południowej” po napięcia między centrum a regionami – ma swoje korzenie właśnie w tym XIX-wiecznym procesie, który jednocześnie otworzył Włochom drogę do nowoczesności.
