W tekstach w internecie wyrażenie „tymbardziej” pojawia się co miesiąc tysiące razy – mimo że w słownikach występuje wyłącznie forma rozdzielna. Skutek jest prosty: w CV, mailach służbowych czy tekstach na stronę www taki zapis od razu obniża wiarygodność autora. Ten artykuł pokazuje, kiedy zawsze pisać „tym bardziej”, dlaczego „tymbardziej” jest błędem i jak bez wahania rozstrzygać podobne wątpliwości. Bez teoretyzowania – na realnych przykładach, które pojawiają się w codziennej komunikacji.
„Tym bardziej” czy „tymbardziej” – która forma jest poprawna?
Norma językowa jest w tym punkcie jednoznaczna: poprawna jest wyłącznie forma „tym bardziej”, zapisywana rozdzielnie. Wariant „tymbardziej” jest traktowany jako błąd ortograficzny, i to dość podstawowy.
Decyduje tu zasada ogólna: połączenie dwóch wyrazów, z których pierwszy jest zaimkiem „tym”, a drugi przysłówkiem „bardziej”, zachowuje pełną odrębność znaczeniową. Nie ma mowy o zrośnięciu w jeden nowy wyraz.
Poprawnie: tym bardziej
Niepoprawnie: tymbardziej
Przy zapisie warto pamiętać, że forma „tym bardziej” nie jest żadnym wyjątkiem od reguł – wpisuje się w szerszy schemat, wspólny dla wielu innych wyrażeń tego typu.
Dlaczego nie wolno pisać „tymbardziej”? Krótko o zasadzie
Wyrażenie „tym bardziej” składa się z dwóch osobnych części mowy:
- tym – zaimek wskazujący (odmienia się: tym, tą, tego itd.),
- bardziej – przysłówek w stopniu wyższym.
Oba wyrazy zachowują w zdaniu własne funkcje, dlatego nie ma uzasadnienia, żeby łączyć je w jeden zapis. Podobnie funkcjonują chociażby konstrukcje:
- tym mniej,
- tym częściej,
- tym lepiej.
Nikt nie zapisuje ich jako „tymmniej” czy „tymlepiej”, bo brzmi to sztucznie. Z „tym bardziej” jest dokładnie tak samo – przy pisowni łącznej znika czytelna budowa i logika całego wyrażenia.
Co właściwie znaczy „tym bardziej”?
Wyrażenie „tym bardziej” służy do wzmocnienia jakiegoś stwierdzenia, pokazania, że jeśli zachodzi jedna przesłanka, to druga ma tym większą moc. Najprościej widać to na przykładach:
- Skoro jest tak późno, tym bardziej powinniśmy już wyjść.
- Nie mam czasu na dodatkowe projekty, tym bardziej że zbliża się termin oddania raportu.
- Pogoda jest fatalna, tym bardziej nie opłaca się dziś jechać.
W każdym z tych zdań „tym bardziej” wzmacnia wcześniejszą myśl: późna godzina, brak czasu czy zła pogoda stają się argumentem dodatkowym, a nie jedynym.
Najczęstsze błędy związane z pisownią „tym bardziej”
Błąd „tymbardziej” rzadko pojawia się w izolacji. Zwykle idzie w parze z innymi potknięciami w tej samej okolicy zdania. Warto przyjrzeć się najpopularniejszym.
„Tym bardziej” a „tym bardziej, że…”
Bardzo często wyrażenie „tym bardziej” łączy się ze spójnikiem „że”:
Poprawnie:
- Nie jadę na wyjazd służbowy, tym bardziej, że źle się czuję.
- Projekt już jest opóźniony, tym bardziej, że w zespole brakuje dwóch osób.
Najczęstszy problem nie dotyczy tu pisowni samego „tym bardziej”, ale przecinków. Konstrukcja „tym bardziej, że” wprowadza zdanie poboczne, więc przecinek musi się pojawić – brak przecinka bywa równie rażący jak „tymbardziej”.
„Tym bardziej” a „tym bardziej iż” i inne warianty
W tekstach o bardziej oficjalnym charakterze pojawiają się czasem konstrukcje:
- tym bardziej iż,
- tym bardziej skoro,
- tym bardziej jako że.
Wszystkie są poprawne pod warunkiem rozdzielnej pisowni „tym bardziej”. Wybór spójnika („że”, „iż”, „skoro”, „jako że”) zależy od stylu tekstu – „iż” czy „jako że” brzmią bardziej oficjalnie, „skoro” jest neutralne.
Niezależnie jednak od tego, co pojawia się po „tym bardziej”, sama konstrukcja pozostaje niezmienna – zawsze dwa oddzielne wyrazy.
Dlaczego „tymbardziej” tak kusi? Źródła błędu
Pisownia łączna nie wzięła się znikąd. Stoi za nią kilka mechanizmów, które regularnie wprowadzają w błąd nawet osoby, które na co dzień piszą dużo i zawodowo.
Upodobnienie do innych zrostów
W języku polskim istnieje grupa wyrażeń, które powstały przez zlanie dwóch słów w jedno. Część z nich brzmi podobnie do „tym bardziej” i podświadomie podpowiada pisownię łączną. Przykładowo:
- naprawdę (z: na prawdę),
- naprzód (z: na przód),
- najbardziej (z: naj bardziej),
- stąd (z: z tąd – historycznie).
Wszystkie te formy funkcjonują dziś jako pojedyncze wyrazy, choć pierwotnie były połączeniami. Przez analogię wielu użytkowników języka zaczyna traktować tak samo „tym bardziej”, choć tu do zrostu nigdy nie doszło.
Silne zespolenie brzmieniowe w mowie
Podczas szybkiej rozmowy „tym bardziej” wymawia się prawie jak jedno słowo. W mowie nie ma pauzy, głoska „m” przykleja się do „b”: tymbardziej. To naturalne zjawisko fonetyczne – uproszczenie ułatwiające wymowę.
Problem pojawia się wtedy, gdy zapis próbuje naśladować brzmienie mówione. W ortografii polskiej to częsty punkt zapalny: język mówiony sugeruje jedno, słowniki wymagają czegoś zupełnie innego. „Tym bardziej” jest podręcznikowym przykładem takiego rozdźwięku.
Zamiast „tymbardziej”: inne częste wątpliwości tego typu
Jeśli pojawia się problem z „tym bardziej”, zwykle wraz z nim wracają inne pytania o pisownię rozdzielną i łączną. Kilka form warto omówić razem, bo zapamiętanie całej grupy znacznie zmniejsza liczbę błędów w codziennych tekstach.
„Na pewno”, „naprawdę”, „na razie” i inne kłopotliwe pary
Kilka przykładów, które dobrze zestawić do wspólnego powtórzenia:
- na pewno – zawsze rozdzielnie (nie: „napewno”),
- naprawdę – zawsze łącznie (nie: „na prawdę”),
- na razie – rozdzielnie, mimo że w mowie słyszalne jest uproszczenie,
- przynajmniej – łącznie (nie: „przy najmniej”),
- z powrotem – rozdzielnie, choć wielu użytkowników języka pisze błędne „zpowrotem”.
Na tym tle „tym bardziej” ma klarowną sytuację: pozostaje przy zapisie rozdzielnym i nic nie wskazuje na to, by norma miała się w tym punkcie zmienić. W słownikach i poradniach językowych forma „tymbardziej” jest jednoznacznie kwalifikowana jako błąd.
Jak szybko sprawdzić poprawną pisownię „tym bardziej” w praktyce?
Stosowanie językowej intuicji bywa zawodne, dlatego w razie wątpliwości warto mieć prosty schemat działania, szczególnie przy tekście oficjalnym: CV, ofercie, raporcie, tekście na stronę.
- Test podstawienia „tym mniej”
Jeśli w zdaniu można bez zmiany sensu wstawić „tym mniej”, forma będzie rozdzielna:- Nie mam czasu, tym bardziej nie podejmę się kolejnego zlecenia.
→ Nie mam czasu, tym mniej podejmę się kolejnego zlecenia.
Skoro „tym mniej” nikt nie zapisuje razem, „tym bardziej” również pozostaje rozdzielne.
- Nie mam czasu, tym bardziej nie podejmę się kolejnego zlecenia.
- Sięgnięcie do słownika
Nawet krótkie teksty warto od czasu do czasu skonfrontować z dobrym słownikiem: PWN, Wielkim słownikiem ortograficznym czy słownikiem internetowym z autoryzowanym źródłem. Hasła „tym bardziej” nie da się tam znaleźć w formie zrośniętej – to najlepszy dowód. - Kontrola automatyczna
Większość edytorów tekstu (Word, Google Docs) podkreśla „tymbardziej” jako błąd. Nie zawsze warto ufać im bezrefleksyjnie, ale w tym przypadku niemal wszystkie narzędzia są zgodne.
Dlaczego dbałość o „tym bardziej” ma znaczenie w praktyce?
Dla wielu osób różnica między „tym bardziej” a „tymbardziej” wydaje się drobiazgiem. W rzeczywistości to typowy „papier lakmusowy” kompetencji językowej. Osoba czytająca tekst zwykle nie analizuje błędu świadomie, ale wychwytuje go mimochodem i na tej podstawie ocenia rzetelność autora.
Dotyczy to szczególnie sytuacji zawodowych:
- w CV i listach motywacyjnych,
- w mailach do klientów lub przełożonych,
- w oficjalnych pismach i raportach,
- na stronach firmowych i w ofertach.
W tego typu komunikacji „tymbardziej” działa jak wyraźny sygnał niechlujności językowej. Jeden błąd nie przekreśla oczywiście kompetencji, ale zbiór takich drobnych potknięć często decyduje o końcowym odbiorze.
Forma „tymbardziej” jest dziś traktowana jako podstawowy błąd ortograficzny – podobnie jak „napewno” czy „wogóle”. W tekstach oficjalnych praktycznie nie ma dla niej żadnej taryfy ulgowej.
Warto więc wyrobić automatyzm: w każdej sytuacji – niezależnie od stylu, gatunku tekstu czy poziomu oficjalności – zapisuje się wyłącznie „tym bardziej”. To jedna z tych reguł, które po prostu dobrze mieć „w ręku”, zamiast za każdym razem się zastanawiać.
