Czy 31 października jest wolny od szkoły?

Musisz co roku sprawdzać, czy 31 października jest wolny od szkoły, bo nie ma jednej, stałej zasady dla całej Polski. To dzień „pomiędzy” normalnymi zajęciami a ustawowym świętem 1 listopada, więc dyrektorzy szkół często kombinują z organizacją zajęć. Warto dobrze rozumieć, jak działa kalendarz roku szkolnego i jakie możliwości daje dyrekcji prawo oświatowe, bo od tego zależy, czy tego dnia są normalne lekcje, zajęcia opiekuńcze, czy po prostu wolne. W wielu szkołach 31 października wygląda inaczej niż typowy dzień nauki: skrócone lekcje, opieka świetlicowa, zastępstwa. Poniżej rozpisane są wszystkie najczęstsze scenariusze, z którymi można się spotkać.

31 października a prawo: co mówi kalendarz szkolny

W polskim prawie 31 października nie jest świętem ustawowo wolnym od pracy ani od nauki. Oznacza to, że w rozporządzeniach MEN i w standardowym kalendarzu roku szkolnego ten dzień traktowany jest jak zwykły dzień nauki. Ustawowo wolny jest dopiero 1 listopada – Wszystkich Świętych.

To, że 31 października normalnie „podpada” pod zajęcia lekcyjne, nie oznacza jednak, że w praktyce wszyscy idą tego dnia do szkoły na pełne 6–8 lekcji. Dyrektor ma do dyspozycji kilka narzędzi (m.in. tzw. dni dyrektorskie), żeby ten fragment roku szkolnego uelastycznić.

Najważniejsze: 31 października nie jest z automatu dniem wolnym od szkoły w całej Polsce. Decyzję podejmuje dyrektor konkretnej placówki.

Dni dyrektorskie – kiedy szkoła może zrobić wolne 31 października

Każda szkoła ma w roku szkolnym do dyspozycji określoną liczbę dni wolnych od zajęć dydaktycznych, potocznie nazywanych dniami dyrektorskimi. Ich liczba zależy od typu szkoły (np. szkoły podstawowe, średnie) i jest określona w rozporządzeniach.

Dyrektor może przeznaczyć takie dni m.in. na:

  • egzaminy (np. egzamin ósmoklasisty, maturalny),
  • rekolekcje wielkopostne,
  • zajęcia wychowawczo-profilaktyczne,
  • przedłużenie przerwy świątecznej lub okołolistopadowej (właśnie 31 października).

W praktyce bardzo często wygląda to tak, że jeśli 1 listopada wypada w środku tygodnia, szkoła:

  • albo ogłasza 31 października dniem wolnym od zajęć dydaktycznych,
  • albo skraca lekcje i wprowadza jedynie zajęcia opiekuńcze.

Wymaga to jednak spełnienia kilku warunków: szkoła musi mieć jeszcze „wolne” dni dyrektorskie w puli, a decyzja powinna być skonsultowana z radą pedagogiczną i radą rodziców. Zdarza się, że w jednym roku 31 października jest wolny, a w kolejnym – już nie, bo dni dyrektorskie zostały wykorzystane na egzaminy albo na przerwę majową.

Jak szkoły organizują 31 października w praktyce

W zależności od szkoły i regionu spotyka się kilka typowych rozwiązań. To dlatego w jednej miejscowości uczniowie mają wtedy wolne, a w sąsiedniej – pełne lekcje.

Pełny dzień wolny od zajęć dydaktycznych

Najbardziej „wymarzona” opcja z punktu widzenia uczniów. Szkoła ogłasza, że 31 października nie ma zajęć dydaktycznych. Uczniowie nie przychodzą na lekcje, ale szkoła nadal ma obowiązek zapewnić opiekę tym, którzy nie mają z kim zostać w domu.

W takim wariancie często działa świetlica (zwłaszcza w szkołach podstawowych), biblioteka lub dyżury nauczycieli. Rodzice mogą przyprowadzić dzieci, ale nie ma typowej realizacji podstawy programowej – to raczej zajęcia opiekuńcze, czasem gry, filmy, prace plastyczne.

Ta opcja jest szczególnie popularna, gdy:

  • 1 listopada wypada w czwartek lub wtorek,
  • w regionie mocno pielęgnowana jest tradycja odwiedzania grobów już dzień wcześniej,
  • szkoła ma jeszcze wolne dni dyrektorskie do rozdysponowania.

Skrócone lekcje albo zmieniony plan

Drugi częsty scenariusz to normalny dzień nauki, ale w wersji „light”. Lekcje trwają krócej (np. 30–35 minut zamiast 45), część zajęć łączy się w bloki, a ostatnie godziny przekształcane są w zajęcia wychowawcze, integracyjne lub tematyczne (np. o tradycjach związanych z 1 listopada).

Nauczyciele często unikają tego dnia sprawdzianów czy kluczowych tematów, bo frekwencja bywa niższa – część rodzin i tak wyjeżdża, wykorzystując długi weekend. To oczywiście nie jest zasadą, więc liczenie na to, że „na pewno nic się nie będzie działo”, bywa ryzykowne.

Normalne lekcje bez zmian

W części szkół 31 października wygląda jak zwykła środa czy poniedziałek, tylko korytarze są trochę pustsze. Nie ma wolnego, nie ma skróconych lekcji, obowiązuje standardowy plan.

Najczęściej dzieje się tak, gdy:

  • szkoła już wykorzystała dni dyrektorskie na inne terminy,
  • dyrekcja stawia na maksymalną ciągłość realizacji programu,
  • w danym regionie nie ma zwyczaju wyjazdów na groby dzień wcześniej.

Dla uczniów oznacza to tyle, że nieobecność 31 października jest traktowana jak zwykłe opuszczenie lekcji. Oczywiście można ją usprawiedliwić (np. wyjazd rodzinny), ale z perspektywy szkoły to nadal normalny dzień nauki.

Różnice między typami szkół: podstawówka, liceum, technikum

Nie ma jednolitej zasady, że np. „w podstawówkach wolne, a w liceach nie”. Decyzje zapadają na poziomie konkretnych placówek. W praktyce jednak widać pewne tendencje.

W szkołach podstawowych częściej stawia się na dni wolne z zapewnieniem opieki świetlicowej. Dla wielu rodziców to wygodne rozwiązanie – dzieci mogą przyjść do szkoły, ale nie ma typowej „gonitwy” programowej. Kadra stara się też uwzględnić fakt, że młodsze dzieci trudniej funkcjonują przy rozbitym tygodniu.

W liceach i technikach pełne wolne 31 października zdarza się, ale częściej stosuje się skrócone lekcje albo normalny plan. Starsi uczniowie przygotowują się do egzaminów, więc szkoły ostrożniej rozdają dni dyrektorskie.

W szkołach branżowych sytuacja bywa jeszcze inna: trzeba pogodzić plan zajęć w szkole z praktykami u pracodawców. Czasem wolne jest tylko od zajęć szkolnych, a praktyki odbywają się normalnie – to dodatkowo komplikuje odbiór „czy to jest wolny dzień, czy nie”.

Szkoły niepubliczne i prywatne – jeszcze więcej wariantów

W szkołach niepublicznych (społecznych, prywatnych, wyznaniowych) rozstrzał rozwiązań jest jeszcze większy. Z jednej strony również obowiązuje je prawo oświatowe i kalendarz MEN, z drugiej – mają nieraz większą swobodę w układaniu organizacji roku.

Część szkół prywatnych chętnie robi długi weekend i zamyka szkołę na 31 października, inne z kolei organizują wtedy różne projekty, warsztaty, dni językowe czy zajęcia o kulturze i tradycjach. Dla rodziców oznacza to jedno: nie można zgadywać – trzeba sprawdzać komunikaty konkretnej szkoły.

Uczelnie wyższe i 31 października

Na uczelniach sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż w szkołach. 31 października jest normalnym dniem zajęć akademickich, chyba że władze uczelni zarządzą tzw. godziny lub dni rektorskie.

Niektóre uniwersytety lub politechniki rzeczywiście ogłaszają wtedy godziny rektorskie (np. od 14:00) albo cały dzień wolny od zajęć, ale to indywidualne decyzje. Studenci muszą więc śledzić głównie stronę uczelni, USOS, e-dziennik lub maile od dziekanatu.

Jak sprawdzić, czy 31 października jest wolny w konkretnej szkole

Zamiast liczyć na „tradycję” albo informacje z drugiej ręki, najlepiej oprzeć się na tym, co oficjalne. W większości szkół decyzja o 31 października pojawia się już na początku roku szkolnego, przy publikacji kalendarza roku szkolnego danej placówki.

Najpewniejsze źródła to:

  • strona internetowa szkoły – zakładka „dla rodziców”, „kalendarz” lub „rok szkolny”,
  • dziennik elektroniczny (np. Librus, Vulcan, Synergia) – tam często pojawia się komunikat od dyrekcji,
  • harmonogram dni wolnych podawany na pierwszym zebraniu z rodzicami,
  • tablica ogłoszeń w szkole, biuro obsługi/sekretariat.

Jeśli w kalendarzu szkoły 31 października nie jest oznaczony jako dzień wolny, należy zakładać, że odbywają się normalne zajęcia. Ewentualne skrócone lekcje lub zmiany planu zwykle pojawiają się w komunikatach najpóźniej na tydzień–dwa przed tym terminem.

Podsumowanie: 31 października to „szara strefa” roku szkolnego

31 października nie jest w Polsce ustawowo wolny od szkoły, ale bardzo często w praktyce bywa inaczej organizowany niż zwykły dzień nauki. W jednych szkołach jest wtedy pełne wolne z zapewnieniem opieki, w innych – skrócone lekcje, a w jeszcze innych – normalny plan i wymagające zajęcia.

W efekcie odpowiedź na pytanie, czy 31 października jest wolny od szkoły, zawsze brzmi: „to zależy od decyzji dyrektora tej konkretnej szkoły”. Najrozsądniejsze podejście to traktowanie tego dnia jak potencjalnie szkolnego, dopóki w oficjalnym kalendarzu placówki nie pojawi się wyraźna informacja, że jest inaczej.