Czy Albania jest w UE – aktualny status i perspektywy rozszerzenia

Wiele osób zakłada, że skoro Albania używa euro w turystyce i współpracuje z krajami Zachodu, to jest już w Unii Europejskiej. To nieprawda. Albania jest państwem kandydującym do UE, a negocjacje akcesyjne formalnie otwarto w 2022 roku. Dla edukacji – i szczególnie dla równości w dostępie do niej – ma to bardzo konkretne konsekwencje. Poniżej uporządkowany obraz tego, gdzie dokładnie jest dziś Albania na drodze do UE, co ją blokuje i co to oznacza dla uczniów, studentów i nauczycieli.

Czy Albania jest w UE? Aktualny status na dziś

Albania nie jest członkiem Unii Europejskiej. Nie obowiązuje tam unijne prawo, nie ma miejsca w Radzie UE, Parlamencie Europejskim ani w Komisji Europejskiej. Obywatele Albanii nie korzystają też z pełni praw obywateli UE, np. swobodnego dostępu do rynku pracy w każdym państwie członkowskim (są odrębne zasady i limity).

Jednocześnie kraj ten nie jest „poza europejskim systemem”. Albania ma od lat status państwa kandydującego, a od lipca 2022 trwają formalne negocjacje akcesyjne. To już nie luźna współpraca, ale bardzo konkretny proces, w którego centrum znajdują się m.in. standardy edukacyjne, równość szans i prawa mniejszości.

Najważniejszy fakt: Albania jest oficjalnym kandydatem do UE, negocjacje członkowskie rozpoczęto w 2022 roku, ale do pełnego członkostwa jeszcze daleko – to kwestia wielu lat, nie miesięcy.

Jak Albania doszła do statusu kandydata

Droga Albanii do obecnego etapu była długa i wyboista. Po upadku komunizmu państwo wychodziło z ekstremalnej izolacji i biedy. Wejście do „europejskiego klubu” zostało potraktowane jako strategiczny cel całej klasy politycznej – niezależnie od zmieniających się rządów.

Kluczowe kroki wyglądały tak (uproszczony skrót):

  • 2009 – Albania wstępuje do NATO, co sygnalizuje strategiczne związanie z Zachodem.
  • 2010 – liberalizacja wizowa z UE (obywatele mogą podróżować do strefy Schengen bez wizy na krótkie pobyty).
  • 2014 – przyznanie formalnego statusu kandydata do UE.
  • 2020 – polityczna zgoda państw UE na otwarcie negocjacji (opóźniana wcześniej m.in. przez weto Francji i Holandii).
  • 2022 – rozpoczęcie realnych negocjacji akcesyjnych, tzw. procesu screeningu prawa.

Od tego momentu Albania jest w trybie „ciągłego egzaminu”: każde ministerstwo, każda reforma, każdy wskaźnik społeczny jest porównywany ze standardami Unii. Edukacja – z równością szans na czele – nie jest tu dodatkiem, tylko integralną częścią całego obrazu.

Co blokuje pełne członkostwo Albanii

Politycy lubią obiecywać szybkie terminy, ale realia są proste: państwo może wejść do UE dopiero, gdy spełni cały zestaw kryteriów kopenhaskich. W przypadku Albanii problemów nie brakuje, choć postęp jest widoczny.

Rządy prawa i walka z korupcją

Najczęściej podnoszony przez UE zarzut dotyczy korupcji oraz słabości instytucji prawnych. Chodzi m.in. o:

  • polityczne wpływy na sądy,
  • klientelizm w administracji,
  • pranie pieniędzy i przestępczość zorganizowaną,
  • nieprzejrzyste przetargi i wydatkowanie środków publicznych.

Dlaczego ma to znaczenie dla edukacji? Bo w krajach z wysoką korupcją nierówności edukacyjne często pogłębiają się zamiast maleć. Fundusze na szkoły, stypendia, programy wyrównawcze mogą „wyciekać” w stronę powiązanych firm lub regionów bliskich władzy. Reforma sądownictwa, policji czy prokuratury nie jest więc abstrakcją prawniczą, tylko warunkiem, żeby pieniądze na równość w edukacji faktycznie trafiały tam, gdzie trzeba.

Prawa mniejszości i równość w edukacji

Drugi newralgiczny obszar to prawa mniejszości i grup marginalizowanych. UE bardzo dokładnie przygląda się sytuacji m.in. Romów, osób z niepełnosprawnościami, mniejszości narodowych i etnicznych, ale też równości płci.

W Albanii formalnie istnieją strategie na rzecz integracji Romów czy włączania dzieci z niepełnosprawnościami do systemu edukacji. W praktyce jednak:

  • wielu uczniów romskich kończy edukację na poziomie podstawowym albo przedwcześnie ją przerywa,
  • dostęp do edukacji wczesnoszkolnej na wsi jest ograniczony – co utrwala różnice na starcie,
  • system wsparcia dla uczniów z niepełnosprawnościami jest wciąż szczątkowy,
  • różnice między chłopcami i dziewczętami w kontynuacji nauki na wyższych poziomach są mniejsze niż kiedyś, ale nadal obecne.

UE nie wymaga od Albanii „idealnego systemu” – bo takiego nie ma nawet w bogatych państwach członkowskich. Oczekuje jednak, że kierunek zmian będzie jasny: mniej barier strukturalnych, więcej wsparcia dla grup najsłabszych, przejrzyste wydatkowanie środków i wiarygodne dane o nierównościach w edukacji.

Perspektywy rozszerzenia UE o Albanię

Temat rozszerzenia UE – nie tylko o Albanię, ale szerzej o Bałkany Zachodnie – wrócił mocno do debaty po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Pojawiły się hasła o „przyspieszeniu” procesu. Wciąż jednak obowiązuje zimny rachunek polityczny: każde nowe państwo w UE to realny wpływ na budżet, głosowania i politykę wewnętrzną.

Realistyczny horyzont czasowy

Bez owijania w bawełnę: Albania nie wejdzie do UE w najbliższych kilku latach. W grę wchodzi raczej perspektywa długoterminowa – druga połowa lat 30. albo jeszcze później. Powody:

  • negocjacje akcesyjne obejmują 35 rozdziałów tematycznych (od rynku wewnętrznego po środowisko i edukację),
  • każdy rozdział musi być najpierw otwarty, potem zamknięty – po spełnieniu bardzo konkretnych warunków,
  • każde państwo członkowskie może blokować kolejne etapy, kierując się nie tylko obiektywnymi kryteriami, ale też własną polityką wewnętrzną.

Jednocześnie warto odróżnić dwie rzeczy: pełne członkostwo i realne zbliżenie do UE w praktyce. W tym drugim sensie Albania jest już dziś dużo bliżej Unii niż dekadę temu – szczególnie jeśli chodzi o edukację, mobilność i programy stypendialne.

Co już teraz łączy Albanię z UE

Nawet bez formalnego członkostwa Albania jest mocno „wpięta” w europejski system edukacyjny i naukowy. Działa to w dwie strony: uczniowie i studenci z Albanii mają coraz więcej możliwości w UE, a Unia ma wpływ na to, jak wygląda reformowanie edukacji w tym kraju.

Najważniejsze elementy tego powiązania to m.in.:

  • uczestnictwo w programie Erasmus+ – zarówno w projektach wymiany studenckiej, jak i w projektach szkolnych czy zawodowych,
  • dostosowanie szkolnictwa wyższego do procesu bolońskiego (system licencjat–magister–doktorat, punkty ECTS),
  • projekty finansowane z funduszy przedakcesyjnych UE, które wspierają m.in. modernizację szkół, kształcenie nauczycieli, cyfryzację,
  • współpraca z europejskimi sieciami uczelni i centrów badawczych.

Albania, choć nie jest w UE, już teraz korzysta z wielu narzędzi przeznaczonych dla państw członkowskich – zwłaszcza w obszarze edukacji, mobilności młodzieży i badań naukowych.

Dla części młodych ludzi różnica między statusem „kraj UE” a „kraj kandydujący uczestniczący w Erasmus+” jest w praktyce mniejsza niż mogłoby się wydawać. Największe bariery to wciąż kwestie finansowe (koszt życia za granicą) i językowe, a nie same przepisy.

Albania, równość w edukacji i standardy unijne

Kategoria „Równość w edukacji” nie jest w dokumentach unijnych pustym hasłem. To zestaw bardzo konkretnych wskaźników i reform, które Albania musi wdrażać, jeśli chce zamknąć odpowiednie rozdziały negocjacyjne.

Obszary, w których Albania musi nadrobić

Patrząc przez pryzmat równości szans, da się wskazać kilka szczególnie wrażliwych pól:

1. Przedszkola i edukacja wczesna
Udział dzieci w edukacji przedszkolnej jest w Albanii niższy niż w większości państw UE, zwłaszcza na terenach wiejskich. To ważne, bo badania z różnych krajów pokazują, że brak przedszkola utrwala różnice klasowe i regionalne już na poziomie startu szkolnego.

2. Lukę miasto–wieś
Szkoły w dużych miastach (Tirana, Durrës) są bliższe unijnym standardom niż placówki w górskich czy odległych regionach. Dotyczy to infrastruktury, dostępu do internetu, liczby nauczycieli, oferty zajęć dodatkowych. UE naciska, by reformy nie kończyły się w stolicy, ale realnie wyrównywały szanse terytorialne.

3. Uczniowie romscy i inne mniejszości
W raportach regularnie wskazuje się na problem segregacji de facto (np. „romskie klasy”), wyższego odsetka porzucania szkoły oraz dyskryminujących praktyk. Dla UE to test wiarygodności Albanii, jeśli chodzi o deklaracje o równości. Bez realnego postępu – np. wsparcia językowego, asystentów międzykulturowych, programów stypendialnych – trudno będzie mówić o spełnianiu standardów unijnych.

4. Edukacja włączająca dla osób z niepełnosprawnościami
Albania oficjalnie odchodzi od modelu „specjalnych szkół” jako domyślnego rozwiązania, ale w praktyce system wspiera uczniów z niepełnosprawnościami niewystarczająco: brakuje nauczycieli wspomagających, dostępnej infrastruktury, materiałów dydaktycznych. Integracja w szkołach masowych bez realnego wsparcia kończy się często marginalizacją.

5. Równość płci w ścieżkach edukacyjnych
Liczbowe różnice w dostępie dziewcząt i chłopców do szkoły mocno się zmniejszyły, ale nadal widać podziały w wyborze kierunków. Dziewczęta rzadziej trafiają na kierunki STEM (nauki ścisłe, technologia, inżynieria), a stereotypy płciowe w szkołach i rodzinach są silne. UE obserwuje to m.in. przez pryzmat późniejszej pozycji kobiet na rynku pracy.

Co to wszystko znaczy dla uczniów, studentów i nauczycieli

Dla osób, które dopiero zaczynają interesować się tematem, warto to uporządkować w prosty sposób.

Po pierwsze, Albania nie jest w UE i w przewidywalnej przyszłości nie stanie się członkiem „z dnia na dzień”. Dyskusje o „szybkim wstąpieniu” są raczej narzędziem politycznym niż opisem realnych scenariuszy.

Po drugie, sam proces akcesyjny już teraz realnie zmienia edukację w Albanii. Wymusza zbieranie danych, porównywanie się z innymi krajami, planowanie konkretnych reform dotyczących równości szans. Nauczyciele i dyrektorzy szkół coraz częściej myślą o swojej pracy w kategoriach europejskich standardów, nie tylko lokalnych przyzwyczajeń.

Po trzecie, dla samych uczniów i studentów z Albanii rośnie liczba dróg, by:

  • studiować lub odbyć część studiów w krajach UE,
  • brać udział w projektach szkolnych i młodzieżowych finansowanych z programów unijnych,
  • budować sieci kontaktów, które później przekładają się na pracę w sektorze edukacji, NGO czy administracji.

Po czwarte, dla osób z krajów UE Albania staje się coraz bardziej przewidywalnym partnerem – czy to w projektach Erasmus+, czy w badaniach nad równością w edukacji. Choć statystycznie jest jednym z uboższych krajów kontynentu, to właśnie tam można obserwować w przyspieszonym tempie wiele procesów, które w „starej Unii” rozkładają się na dekady: migracje, transformację systemu szkolnego, napięcia między centrum a peryferiami.

Odpowiadając więc wprost na tytułowe pytanie: Albania nie jest w Unii Europejskiej, ale jej system edukacji – z całym pakietem wyzwań dotyczących równości – jest już mocno wciągnięty w orbitę unijnych standardów i programów. Dla osób zainteresowanych tematami równości w edukacji to jedno z ciekawszych miejsc, które warto śledzić bardzo uważnie.